Reklama Google i Facebook dla firm budowlanych, deweloperskich i usługowych

Reklama, która przynosi klientów, nie przepala budżetu

Ustawiam kampanie tak, żeby budżet szedł w ludzi gotowych kupić, a nie w przypadkowych klikaczy. Liczę zapytania, nie kliknięcia, więc widać, co realnie działa.

Kto pyta nie błądzi. Zresztą to nic nie kosztuje.

od 2003
nieprzerwanie przy tej robocie
ponad 100
obsłużonych firm
Twoje
konto reklamowe, zawsze
Jedna kartka miesięcznie
Ile weszło, ile przyszło, co dalej

Tyle ma raport. Bez wykresów zasięgu i słów, których trzeba szukać w internecie.

Znasz to?

Kiwasz głową? Właśnie po to tu jestem.

01
Reklama pochłania budżet, a klientów jak nie było, tak nie ma

Faktura przychodzi co miesiąc, a Ty nie potrafisz wskazać ani jednego zlecenia, które z tego wyszło.

02
Klikają ludzie, którzy i tak nic nie kupią

Telefon się urywa od pytań o rzeczy, których w ogóle nie robisz.

03
Nie wiesz, co z tej reklamy realnie przyszło

Raport pokazuje wyświetlenia i zasięgi, bo nikt nie podpiął liczenia zapytań.

Budżet idzie w klientów, nie w klikaczy

Żadna z tych rzeczy nie jest tajemnicą branżową. Są po prostu pracochłonne, więc przy małych budżetach zwykle się je pomija.

01

Celuję w gotowych kupić

Kieruję reklamę na ludzi, którzy szukają dokładnie tego, co sprzedajesz, w Twojej okolicy. Nie na przypadkowych przechodniów.

02

Liczę zapytania, nie kliknięcia

Spinam reklamę z liczeniem telefonów i wypełnionych formularzy. Wiesz, co przynosi klientów, a nie tylko, co generuje ruch.

03

Budżet pod kontrolą

Zaczynamy wąsko, na najgorętszych frazach, i skalujemy to, co działa. Zamiast przepalać budżet na oślep i liczyć, że coś z tego wyjdzie.

Jak to działa

Jak to robię

Mówię to od razu, żeby nie było rozczarowania: kampania potrzebuje kilku tygodni danych, zanim zacznie dowozić przewidywalnie.

Zacznij od rozmowy

Sprawdzam, kto u Ciebie kupuje

I czego szuka w Google.

Ustawiam kampanię wąsko

Na najgorętsze frazy, z odcięciem śmieciowych zapytań.

Spinam z liczeniem zapytań

Żeby od pierwszego dnia było widać efekt, a nie tylko ruch.

Patrzę na liczby i dokładam budżet

Tam, gdzie realnie przychodzą klienci.

Dla kogo

Kiedy reklama ma sens, a kiedy jest wyrzucaniem pieniędzy

Firmy budowlane, deweloperskie i usługowe, które chcą więcej klientów z okolicy i mają dość przepalania budżetu. Ale wolę powiedzieć to na stronie niż po trzech miesiącach nieudanej współpracy.

Ma sens, gdy

  • Masz stronę, która potrafi zamienić wejście w zapytanie.
  • Jedno zlecenie jest warte przynajmniej kilku tysięcy złotych.
  • Ktoś odbiera telefon w godzinach pracy.
  • Możesz obsłużyć więcej zleceń, niż masz dziś.

Nie ma sensu, gdy

  • Strona nie mówi ceny, zakresu ani obszaru działania.
  • Budżet na reklamę to 300 zł miesięcznie.
  • Terminy masz zapełnione na rok i tak.
  • Nikt nie oddzwania na zapytania z formularza.

Jeśli trafiasz w prawą kolumnę, powiem, żeby najpierw zrobić stronę albo poczekać. Reklama nie naprawia tego, co jest pod spodem.

Cena

Ile to kosztuje

Dwie kwoty, które trzeba rozdzielić. Mylenie ich to najczęstsze nieporozumienie w rozmowach o reklamie.

Policz mój budżet
Moja praca
od 1100 zł

Jednorazowo. W tej cenie masz plan, teksty, kreacje, ustawienie kampanii i spięcie strony tak, żeby liczyć zapytania i telefony. Bez abonamentu - późniejsze zmiany płatne za faktycznie wykonaną robotę.

Budżet reklamowy
osobno

To, co wydajesz na samą reklamę w Google i na Facebooku, zostaje po Twojej stronie, na Twoim koncie. Nie przechodzi przez moje i nie doliczam do tego prowizji.

Rozliczam za realny czas, wycena to sufit, nie podłoga.

Dowód

To działa u innych

W obu przypadkach reklama była częścią roboty, obok strony.

Zobacz więcej realizacji
DrewHome · domy szkieletowe
+200%

więcej zapytań ofertowych.

Zrób se przegląd · stacja kontroli
+300%

więcej klientów w rok.

Umów bezpłatną wycenę. Bez ściemy.

Powiedz, ile dziś wydajesz na reklamę i co z tego masz. Popatrzę na chłodno i powiem, czy da się to zrobić lepiej i ile to kosztuje. Jak się nie spina, powiem to od razu.

Dla dociekliwych

Chcesz wiedzieć więcej?

Pytania, które najczęściej padają w rozmowie o reklamie.

Google czy Facebook?

Zależy, gdzie są Twoi klienci. Przy usługach, których szuka się w potrzebie, jak przegląd, awaria czy wykonawca, zwykle najpierw Google. Facebook dokłada się, gdy chcesz docierać do ludzi, zanim zaczną szukać. Doradzę po rozmowie, nie na oślep.

Jaki budżet na reklamę?

Sensownie zaczyna się od jakichś 1000 zł miesięcznie. Przy mniejszym kwota jest tak mała, że kampania nie ma z czego się uczyć i trudno z niej cokolwiek wywnioskować.

Ile dokładnie ma sens u Ciebie, zależy od branży i od tego, jak drogie są kliknięcia u konkurencji. Powiem po sprawdzeniu. Zaczynamy od tego, co masz, i skalujemy to, co działa. Nie namawiam na więcej, niż ma u Ciebie sens.

Czyje jest konto reklamowe?

Twoje. Zakładam je na Twoją firmę, dostęp masz od pierwszego dnia. Konto, dane i historia zostają u Ciebie, także jak kiedyś przestaniemy razem pracować.

Czy zobaczę, co działa?

Tak. Spinam reklamę z liczeniem zapytań i telefonów, więc widać, co przynosi klientów, a nie tylko kliknięcia. Wszystko ustawiam zgodnie z RODO, ze zgodą na pliki cookie.

Opinie

Co mówią klienci

5/5 z 8 opinii w Google

Sprawdź w Google

Chcesz reklamę, która przynosi klientów, a nie rachunki?

Umów bezpłatną wycenę. Powiem, co da się zrobić i ile to kosztuje.

Odbieram sam, od poniedziałku do piątku.