Marketing

Najprostsza strategia marketingowa, którą wdrożysz samodzielnie

Im częściej Cię widzą, tym bardziej Cię lubią — serio! Przeczytaj dlaczego i jak to działa i jak możesz to wdrożyć samodzielnie.

Zastanawiałeś się, dlaczego w telewizji lub na YouTubie reklamy powtarzają się tak często? Może nawet pomyślałeś, że szkoda byłoby Ci budżetu reklamowego na puszczanie tej samej osobie w kółko tej samej reklamy? To jednak przemyślana strategia wykorzystująca efekt czystej ekspozycji.

Jak to działa?

Im częściej widzimy logo/nazwę/twarz, tym podświadomie bardziej ją lubimy – nawet jeśli nie do końca zdajemy sobie z tego sprawę i nie wiemy dlaczego. Co ciekawe, kontakt z marką wcale nie musi być świadomy. Efekt czystej ekspozycji działa nawet kiedy jest przypadkowy i powierzchowny.

Jeśli się skupisz, możesz sam zauważyć jak wpłynął on na Ciebie, np. wybierając produkt z nowej dla Ciebie kategorii na półce sklepowej: raczej zdecydujesz się na ten, który w jakiś sposób Ci się kojarzy. A kojarzy Ci się, bo widziałeś wcześniej jego reklamę (najpewniej kilka razy).

Dlaczego warto wykorzystać efekt czystej ekspozycji?

Celem takiej strategii jest przede wszystkim przekonanie klienta, który stoi przed wyborem w Twojej kategorii. Nie jest w stanie rzetelnie przeanalizować zbyt wielu opcji. W pierwszej kolejności weźmie on pod uwagę te, które kojarzy. Jeśli nie będzie ich zbyt wiele, to może jeszcze te, które mają profesjonalny wizerunek. Więcej już nie zmieści do puli rozważań.

Jak to zrobić?

Najprostszym opisem realizacji strategii opartej na efekcie czystej ekspozycji jest prezentacja swojego logo/nazwy/twarzy w możliwie wielu miejscach gdzie są potencjalni klienci. To gdzie Ty powinieneś je umieścić zależy więc od Twojej branży i grupy docelowej. Nie chodzi bowiem o spam, a o sugestię dla odbiorców. Jest kilka obszarów, dla których możesz zastosować strategię opartą na efekcie czystej ekspozycji.

Obszary, dla których możesz wykorzystać efekt czystej ekspozycji

Spójna identyfikacja wizualna

Wszystkie Twoje materiały firmowe i reklamowe powinny mieć ten sam styl i te same kolory. Tylko w ten sposób masz szansę zapaść klientowi w pamięć. Stosując wytrwale spójną identyfikację wizualną odbiorcy zaczynają kojarzyć Cię już na pierwszy rzut oka. A jeśli jest to wizerunek profesjonalny to jednocześnie buduje on zaufanie.

Ta ostatnia cecha uczestniczy nie tylko w procesie efektu czystej ekspozycji, ale też innym ważnym błędzie poznawczym: efekcie halo (jeśli pierwsza cecha jest pozytywna to zakładamy, że inne cechy też są pozytywne, np.: profesjonalny wizerunek = profesjonalna firma).

Branding

Produkty, opakowania, ciuchy firmowe, samochody – jeśli klient może to zobaczyć to warto, żeby było na tym Twoje logo/nazwa/twarz. Oczywiście nie warto przesadzać, bo to może doprowadzić do irytacji i efektu odwrotnego od zamierzonego. Jeśli jednak Twoi klienci wychodzą z Twojego lokalu z torbą, masz pracowników dojeżdżających do klientów lub po prostu samochody firmowe, to warto żeby znalazła się na nich Twoja marka.

Treści

Podobno potrzeba minimum 8 kontaktów z marką przed podjęciem decyzji o zakupie. To oznacza, że powinieneś mieć wiele do opowiedzenia swoim potencjalnym klientom. Treści i cała marka, która zawsze jest przy nich obecna to kolejna okazja, żeby wyświetlić się klientowi. Jednak tworzenie treści (zwłaszcza wysokiej jakości) jest czasochłonne. Dlatego nie bój się ich „recyklingować”.

Po pierwsze: te same treści w dopasowanej do medium formie możesz prezentować w różnych miejscach (blog firmowy, social media, grupy i fora tematyczne).

Po drugie organiczny zasięg (czyli taki niedoładowany reklamą) w social media jest bardzo ograniczony. Szacunkowo Twój post dotrze do mniej więcej 1,5-6% Twoich odbiorców – to tylko 15-60 osób na 1000! Kiedy wrzucisz tę samą treść następnym razem, prawdopodobnie zobaczy go inna grupa obserwujących.

Social Media

Skoro przy social mediach jesteśmy: ludzie z założenia nie wchodzą na nie z intencją zakupu. Co jednak nie zmienia faktu, że są ważnym elementem marketingu. Najprostszą strategią obecności na nich jest właśnie efekt czystej ekspozycji. Dzięki regularnej obecności docierasz ze swoją marką do potencjalnych klientów.

Czy warto więc być wszędzie? I tak i nie: większa ilość kanałów to potencjalnie większy zasięg. Każdy kanał wymaga jednak uwagi, a więc i czasu. Samodzielnie nie Jesteś w stanie efektywnie zajmować się i pracą i wszystkimi social mediami – doba jest na to za krótka. Możesz to więc zlecić, jednak to kosztuje (nawet jeśli zlecisz to pracownikowi – w końcu robi to w czasie pracy).

Lepiej więc mierzyć siły na zamiary. Przyjmij, że tylko największe firmy są w stanie efektywnie działać na wszystkich social mediach. W mniejszej firmie skup się na 1-3 kanałach, które najbardziej pasują do charakteru Twojej branży.

Jak ja to robię?

Na mojej stronie www będę uśmiechać się do Ciebie na każdej podstronie – często więcej niż w jednym miejscu. To samo zdjęcie mam ustawione jako awatar na samej stronie, w social mediach, w komunikatorach i na gmailu. Wszędzie zachowuję też identyczną kolorystykę i styl. Kiedy opuścisz moją stronę jest duże prawdopodobieństwo, że zobaczysz moje reklamy z tzw. remarketingu. Wykorzystuję też content marketing, czyli np. taki artykuł, który właśnie przeczytałeś.

Pogadajmy o Twojej firmie

Napisz albo zadzwoń i powiedz, gdzie Cię uwiera. Popatrzę na chłodno i powiem, co da się zrobić i ile to kosztuje. Jak się nie spina, mówię wprost.

Kto pyta nie błądzi. Zresztą to nic nie kosztuje.